wtorek, 6 listopada 2012

Kilka słów o sobie

Odkąd sięgam pamięcią zawsze coś tam  sobie "dłubałam". Na początku namiętnie rysowałam . Zajęło mi to całą szkołę średnią. Dziergam  na szydełku  ( nadal zresztą dziergam)  od ładnych paru lat .
Prowadzę w Radomsku mały sklepik z kawą i herbatą i tam sprzedaję także i  moje ozdoby. Moi klijenci wiedza , że na każde święta znajdą u mnie oprócz pięknej porcelany również np. aniołki lub bombki szydełkowe.
Papierową wikliną zainteresowałam się mniej więcej od roku dzięki chrześnicy mojego męża ( zdolna z niej bestia).Zadziwiające jest to ,ile rzeczy można z niej zrobić.


 Zaczyna się od zwijania gazetowych rurek:




 a potem już idzie robota gładko:




Niebawem pokażę co z tego wyniknie.

 Trochę za słaba jakość , ale tak wyszło:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz