Prowadzę w Radomsku mały sklepik z kawą i herbatą i tam sprzedaję także i moje ozdoby. Moi klijenci wiedza , że na każde święta znajdą u mnie oprócz pięknej porcelany również np. aniołki lub bombki szydełkowe.
Papierową wikliną zainteresowałam się mniej więcej od roku dzięki chrześnicy mojego męża ( zdolna z niej bestia).Zadziwiające jest to ,ile rzeczy można z niej zrobić.
Zaczyna się od zwijania gazetowych rurek:
a potem już idzie robota gładko:
Niebawem pokażę co z tego wyniknie.
Trochę za słaba jakość , ale tak wyszło:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz